Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
fjolka
Dołączył: 19 Lut 2007
Posty: 363
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 13:40, 04 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
Ali napisał: | 3% kwas borowy. Można w aptece kupić już rozcieńczony. Przemywać (nie zakraplać) 3 razy dziennie. Jeśli nie przejdzie w 2 -3 dni iść do weta. |
ali dzieki za rade, a mozesz powiedziec jak sie ma ten kwas do swietlika, mam na mysli dzialanie poki co przemywam swietlikiem i jest troszke lepiej,ale jak sie nie poprawi to oczywiscie pojdziemy do weta
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
INA
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 3855
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Chełmża k/ Torunia
|
Wysłany: Śro 13:50, 04 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
tak rapsodia - ja też czytałam, że jeśli usuniemy te chroniące oko grudki - to oko w przyszłości może być i tak narażone na szkodliwe czynniki środowiskowe - kurz, dym z papierosa itd ale takie przedłużający się stan zapalny w oczku jak był u nas - może wiecej szkody zrobić.. u nas prawie by zrobiło --- czekałam pół roku - było już zmętnienie,-( tęczówka?rogówki?) taka jakby za mgłą, oczy ciąglę paskudnie czerwone, ciśnienie w oku za niskie, ... jeszcze zrobiła się w oku taka plama która się ciągle powiększała
szybo wet wyskrobał ale nie wszystkie tylko te czerwone ze stanem zapalnym...od marca jest ok --
Niczym nie robie, oczka ładne, żadnych wycieków ( był raz po kąpieli w wodzie a potem intesywnym wykulaniu się w piachu ale na drugi dzeń było ok), zaczerwienienia też nie ma-- oby tak dalej
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Śro 16:29, 04 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
fjolka napisał: | ali dzieki za rade, a mozesz powiedziec jak sie ma ten kwas do swietlika, mam na mysli dzialanie poki co przemywam swietlikiem i jest troszke lepiej,ale jak sie nie poprawi to oczywiscie pojdziemy do weta |
Pojęcia nie mam. Stosowałam tylko kwas borowy, był skuteczny, więc nie stosowałam innych środków.
|
|
Powrót do góry |
|
|
ibolya
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 3156
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Pruszków
|
Wysłany: Czw 9:46, 05 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
Flaire napisał: | ibolya napisał: | Z tego co pisała OMM to dr Kiełbowicz uważa, że pies z tego nie wyrasta, natomiast mnie dr Garncarz powiedział coś zupełnie innego.
Powiedział, że pieski z tego wyrastają najpóźniej do 3 roku życia. | Ja również czytałam, że wyrastają.
No, mój wet zrobił wielkie oczy, jak mu powiedziałam, że pies ma z tego wyrosnąć. Wytłumaczył mi, że pod trzecią powieką są grudki, które przez cały czas podrażniają oczko i co jakiś czas powodują stan zapalny, różnymi kropelkami (przewaznie lekarze przepisuja sterydowe) zalecza się to, i na jakiś czas jest spokój, ale te grudki nie znikają, tylko nadal tam są. Aż do nastepnego stanu zapalnego i tak w koło macieju. Dopóki się ich nie wyskrobie. Jest to bardzo niezdrowe, gdyż w konsekwencji może prowadzić do poważnych schorzeń oczu.
ibolya napisał: |
Powiedział nam, ze to najpewniej jest alergia, przepisał jakies kropelki, po których wszystko miało minąć | Hmmm... A na pewno dobrze zrozumiałaś? Bo alergie często sa bardzo trudne w leczeniu...
Tu byłam nieprecyzyjna, dr powiedział, że po kropelkach, które Bodryś dostał, stan zapalny, który jest najprawdopodobniej na tle alergicznym, minie, a potem się zajmiemy alergią, ale ponieważ właściwie nie powiedział na co ta alergia by miała być, tylko, że nie wiadomo na co, bo jest napewno kontaktowa, a kontakt mógł być nie wiadomo kiedy, więc się troszkę zniechęciłam...
ibolya napisał: | narazie nie widzę potrzeby nieczego skrobać | Hmmm - co miałayś skrobać, skoro to alergia, a nie grudkowe zaalenie?
No właśnie te grudki należałoby wyskrobać. Ostatnio bylismy u pana weta i chyba we wrześniu bedzie skrobanko.
ibolya napisał: | może jeszcze pójdę raz do dr Garncarza, lecz bez przekonania. | Dlaczego bez przekonania? Moim zdaniem bardzo rzadko udaje się alergię łatwo wyleczyć za pierwszym razem...
Tylko ja wcale nie jestem przekonana, że to alergia jest.
Ja z Lotką mam bardzo dobre doświadczenie z Garncarzem. Muszę powiedzieć, że też niedowiarkiem byłam, bo nigdy wcześniej nie słyszałam o metodzie leczenia, którą nam zaproponował, ale przyznaję, że była skuteczna i chociaż wszystko razem trochę trwało, to jednak dr Garncarz Lotkę z cieknącego oczka wyleczył. A ciekło non-stop - nawet plama na sierści się zrobiła. |
Bodrysiowi nie cieknie non-stop, tylko zbiera mu się wydzielinka, którą często wyjmuję, a stan zapalny robi się rzadko, wtedy wkraczam z kropelkami.
Flaire
Ja też uważam, że dr Garncarz jest bardzo dobrym lekarzem i nie mam Mu nic do zarzucenia. Bardziej mnie jednak przekonuje teoria mojego weta.
|
|
Powrót do góry |
|
|
zenka
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią 17:27, 06 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
mam prosbe,-rady-dzisiaj byłam z Johnym dzisiaj u lekarza bo miał zaczerwienione oko i ciągle ropiało.Lekarz dał gentamecynę/4xdziennie mam zakrapiać/i stwierdził wadę powieki/tylko nie zapytałam dolnej czy górnej.
Powiekę trzeba będzie tez najprawdopodobniej zoperować.Johny pociera głową-bokiem o podłogę,dywan .
Ponadto gula obok łopatki to włókniak-ma być niezłośliwy ,ale będzie rósł i należy to usunąć.Umówiłam się na poniedziałek9 lipca na 16.
Ponadto zasugerował kastrację,ale nie wiem czy to nie za dużo jak na jeden raz-włóniak i jajeczka-co robić?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hanik
Gość
|
Wysłany: Pią 17:36, 06 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
Ja myślę, że kastrację można odwlec. A teraz się zająć tym co najbardziej pilne. A kastracja z jakiego powodu? Bo to też zależy.
|
|
Powrót do góry |
|
|
zenka
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią 19:03, 06 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
Hanik,lekarz powiedział,że dobrze by było wykastrować przy okazji usuwania tej "guli" ,że to będzie jedna narkoza,wspominał ,że psy ze schroniska raczej powinno się kastrować.Tylko ja nie wiem czy to ma sens.Mam trochę czasu do namysłu.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hanik
Gość
|
Wysłany: Pią 19:35, 06 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
A co jest dominantem? jeśli nie ma z nim problemu to ja niewiem po co kastrować.
|
|
Powrót do góry |
|
|
zenka
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią 20:26, 06 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
Hanik-mam Johnego 0d 14 czerwca ze schroniska w Ostrowii Mazowieckiej.Najpierw się oswajał z nowym domem i okolicą po 2 dniach chodził bez smyczy.Zaczyna się bawić ,ale na spacerze obsikuje każdy krzaczek i wącha siki a szczególnie suczek.U lekarz nie był za spokojny,nie chciał wejść do gabinetu i cały przegląd odbył się w korytarzu.Jest bardzo inteligentny-to może dlatego lekarz tak zareagował.Ale jak wyszliśmy tylko za drzwi lecznicy Johny znowu odzyskał humor .I co ja mam robic?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Hanik
Gość
|
Wysłany: Pią 20:41, 06 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
Obsikiwanie krzaczków nie oznacza, że trzeba psa kastrować.
To wszystko zależy czy z tego powodu jest dla Ciebie uciążliwy, że wącha te siuśki. Jeśli tak to możesz wykastrować. A to, że się weta boi to chyba nie ma za wiele wspólnego z jajkami
Słuchaj a to jedyny wet jakiego znasz? Czasem warto zasięgnąć porady u innych wetów jak to widzą. Bo jeśli nie jest uciążliwy z powodu hormonów np. nie kopuluje nóg ludzi ani przedmiotów np poduszek i miśków to nie wiem czy to konieczne. To zależy od Ciebie. A ja myśłę, że lepiej dwa zabiegi zrobić za jednym razem niż każdy osobno.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Sirion
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 3989
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: ŁÓDŹ
|
Wysłany: Pią 20:51, 06 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
Zenka, ja nie znawca, ale u swojej suki za jednym zamachem robiłam sterylkę (a to zabieg znacznie bardziej inwazyjny niż kastracja samca) i wycinałam guz na udzie, który okazał sie nowotworowy. Przy okazji było czyszczenie zębów ultradźwiekowe z kamienia. Według mnie zrobić co trzeba za jedną narkozą, tylko najpierw przebadac psa starannie czy poza tym jest zdrowy (krew, mocz, osłuchać serce).
|
|
Powrót do góry |
|
|
zenka
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią 22:36, 06 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
obwąchiwanie to mi raczej nie przeszkadza,Johny zaczyna od piesków i nie wazne suka czy pies ,głowa czy tył .Jutro spróbuje jeszcze zasięgnąć rady innego lekarza .Dzięki
|
|
Powrót do góry |
|
|
Flaire
Weteran
Dołączył: 14 Lut 2007
Posty: 10529
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Pią 23:48, 06 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
ibolya, spójrz [link widoczny dla zalogowanych]. Nie skrob...
zenka, wykastrowane psy żyją dłużej niz nie wykastrowane...
|
|
Powrót do góry |
|
|
KRETA
Weteran
Dołączył: 01 Mar 2007
Posty: 315
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon 17:12, 09 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
Zenka co słychać u Johnego
|
|
Powrót do góry |
|
|
zenka
Dołączył: 15 Cze 2007
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pon 18:56, 09 Lip 2007 Temat postu: |
|
|
Kreta-Johny teraz leży i odpoczywa po spacerze w deszczu-wstrzymałam się z operacją włokniaka i kastracją.Szukam dobrego lekarza tzn.z podejściem.Oko już nie ropieje - Johny chyba je zatarł lub dostała się woda podczas kąpieli.|Pójdę najpierw do fryzjera no i mam jeszcze trochę wakacji to zdążę z tą operacją.Zdjęcia po fryzjerze ale na "teriery w potrzebie".
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|