Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
magnitudo
Moderator
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 13321
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Poznań
|
Wysłany: Śro 16:06, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Terriermania napisał: |
Co do spontaniczności- jeżeli mamy jakiegos naprawde wartosciowego osobnika. który jest nosicielem lub choruje na przypadłość rasową, zawsze mozna wystapic z oficjalnym pismem, do Komisji Hodowlanej własciwej miejscowo o pozwolenie na rozmnozenie takiego osobnika. |
ale on nie jest wartościowy skoro chory lub nosiciel
edit
to jest właśnie brak etyki
Ostatnio zmieniony przez magnitudo dnia Śro 16:07, 05 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Terriermania
Administrator
Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 4610
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 16:27, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Ale o jakich chorobach dziedzicznych myslimy obie?
Napisałam to ogólnie, moze rzeczywiscie powinnam uscislić: np wsród Collie Długowłosych znana jest choroba tzw mutacja genu MDR, sprawia ona, ze osobniki majace ta mutację jako +/+ są wrazliwe na niektóre leki- podanie tych leków moze spowodować smierć psa, natomiast posiadające ta mutację w "formacie" +/- sa tylko jej nosicielami i w kojarzeniu z osobnikiem +/- moga dac szczenieta obarczone pełną wersja choroby, ale nie muszą. jednak wiadome jest, ze istnieje prawdopodobieństwo odziedziczenia + od obojga rodziców. Mam nadzieję, ze nie pomyliłam się w tym co tu napisałam, obiecuję podpytac koleżankę hodująca Collie czy to rzeczywiście tak sie przekazuje.
edit: dobrze napisałam, moze tylo, żeby nie było watpliwości podam, że osobnik+/+ chory, +/- nosiciel, -/- całkowicie wolny- bo zauwazyłam, że koleżanka uzyła odwrotnej symboliki. W Polsce nie ma obowiazku badania u tej rasy na mutacje genu MDR, robia to świadomi hodowcy z własnej woli.
Kolejny przykład dysplazja, nie ma, lub ja nie znam, opisanego schematu dziedziczenia dysplazji. Wiec jezeli miałabym do wyboru sredniego pokrojowo psa z HD-A lub bez badan albo super psa z HD-B pewnie pokryłabym tym drugim. Oczywiscie z obowiązkowymi badaniami szczeniat w kierunku dysplazji z takiego miotu.
Ale oczywiście mozesz sie nie zgadzać z moimi teoriami.
Ostatnio zmieniony przez Terriermania dnia Śro 16:41, 05 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
magnitudo
Moderator
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 13321
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Poznań
|
Wysłany: Śro 17:07, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
dla mnie każdy chory lub mogący przekazać choroby pies jest nie wartościowym osobnikiem pod kątem hodowli
Terriermania napisał: | Oczywiscie z obowiązkowymi badaniami szczeniat w kierunku dysplazji z takiego miotu.
|
a co to znaczy bo szczeniąt się nie bada
|
|
Powrót do góry |
|
|
Terriermania
Administrator
Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 4610
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 17:22, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Magnitudo napisał: | dla mnie każdy chory lub mogący przekazać choroby pies jest nie wartościowym osobnikiem pod kątem hodowli
Terriermania napisał: | Oczywiscie z obowiązkowymi badaniami szczeniat w kierunku dysplazji z takiego miotu.
|
a co to znaczy bo szczeniąt się nie bada |
Magnitudo oczywiście, że szczeniat sie nie bada, wiążące wynikowo badanie na dysplazję robi sie po 15 mies zycia, ale czy naprawde musiałam to dopisywać? Przeciez wiadomo, ze na wszystko jest odpowiednia pora i na badania i na zdobywanie uprawnień hodowlanych i na jeszcze kilka innych rzeczy. Obojetnie w jakim wieku będą te psy, zawsze pozostana szczenietami z tego miotu. Piszesz jakbyś zajeła sie kynologią wczoraj
|
|
Powrót do góry |
|
|
magnitudo
Moderator
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 13321
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Poznań
|
Wysłany: Śro 17:59, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Terriermania napisał: |
Magnitudo oczywiście, że szczeniat sie nie bada, wiążące wynikowo badanie na dysplazję robi sie po 15 mies zycia, ale czy naprawde musiałam to dopisywać? Przeciez wiadomo, ze na wszystko jest odpowiednia pora i na badania i na zdobywanie uprawnień hodowlanych i na jeszcze kilka innych rzeczy. Obojetnie w jakim wieku będą te psy, zawsze pozostana szczenietami z tego miotu. Piszesz jakbyś zajeła sie kynologią wczoraj |
nie dla wszystkich jest to oczywiste i raczej niezorientowanemu sugeruje, że hodowca sprzeda szczenię po badaniach i jak nakażesz obowiązkowe badania bo jak sprzedasz psa to możesz sobie kazać, o wszystkim decyduje właściciel, takie jest prawo
to gdzie odpowiedzialność hodowcy sprzeda szczenięta, a właściciel w wieku 15 miesięcy, jednak obowiązkowo, zbada, poniesie koszty i okaże się, że ten, Twoim zdaniem wartościowy pies, zostawił swoim dzieciom pamiątkę, z którą będzie żył i ponosił koszty właściciel
to jest brak etyki
poza tym zdecydowana większość psów idzie do ludzi, którzy nie zajmują się hodowlą, chcą mieć psa towarzysza, coraz częściej psa sportowca, spędzą trochę czasu na wystawach, ale przede wszystkim to jest ich towarzysz dnia codziennego i chcą mieć psa zdrowego nawet kosztem eksterieru bo dla nich będzie i tak doskonały i najpiękniejszy i najmądrzejszy dzisiaj weterynarz to ogromne koszty i jeśli hodowca dla własnych ambicji, splendoru pomija kwestie dziedziczenia chorób i z pełną świadomością ryzykuje ( a konsekwencje tego ma ponosić późniejszy właściciel psa ) to jest hodowcą bez etyki
Terriermania, ja kynologii uczę się cały czas i nigdy nie posiądę jej tajników , więc w takim temacie trzeba pisać precyzyjnie bo co dla jednego jest oczywiste dla innych może być wiedzą tajemną a temat utworzono po to by wszyscy mogli skorzystać
|
|
Powrót do góry |
|
|
Terriermania
Administrator
Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 4610
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 18:09, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
ok, argument przyjety, czytaja wszyscy nie tylko znajacy sie w temacie. Przepraszam, nastepnym razem bede bardziej uwazac na takie wazne szczegóły.
To dlaczego w takim razie u wiekszosci ras badania nie sa obowiazkowe? Czy wszyscy hodowcy nie robiacy badań na kazda z chorób u poszczególnej rasy są według Ciebie nieetyczni? Czy w takim razie instytucja nadrzedna, ktora dyktuje robienie badan lub pozostawia je do wyboru hodowcom nie przyczynia sie do spadku etyki w tejze hodowli?
Jak juz napisałam mechanizm dziedziczenia dysplazji nie jest poznany i nie mozesz obarczac mnie, za to, ze szczenie z takiego miotu w wieku 15 mies bedzie mialo stwierdzona dysplazję, równiez niewłasciwe "eksploatowanie" psa moze sie do tego przyczynic. Znam psa AT, który po obojgu rodziców z HD-A ma HD- C/D. Wine maja ponosic hodowcy? Ich psy były zdrwoe. Niestety hodowla to nie jest 2+2=4.
|
|
Powrót do góry |
|
|
magnitudo
Moderator
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 13321
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Poznań
|
Wysłany: Śro 19:05, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Terriermania, nie będę się powtarzać
Magnitudo napisał: | jeśli hodowca dla własnych ambicji, splendoru pomija kwestie dziedziczenia chorób i z pełną świadomością ryzykuje ( a konsekwencje tego ma ponosić późniejszy właściciel psa ) to jest hodowcą bez etyki
|
dzisiaj hodowla ma inne narzędzia niż kiedyś, postęp pozwala hodowcy na kontrolę medyczną, ale ta kontrola kosztuje i świadome niedbalstwo, cięcie kosztów i ignorancja w hodowli są nieetyczne
|
|
Powrót do góry |
|
|
Terriermania
Administrator
Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 4610
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 19:12, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Magnitudo napisał: |
dzisiaj hodowla ma inne narzędzia niż kiedyś, postęp pozwala hodowcy na kontrolę medyczną, ale ta kontrola kosztuje i świadome niedbalstwo, cięcie kosztów i ignorancja w hodowli są nieetyczne |
oczywiście, ale niestety niektórych problemów nie jestes w stanie przewidziec, bo nie ma na nie badań.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Bona
Zaangażowany
Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 313
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Nadarzyn
|
Wysłany: Śro 19:15, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Dysplazja - wielka niewiadoma. Przez wiele lat uważano ją za chorobę genetyczną. Obecnie nie ma już co do tego takiej pewności.
Faktem jest, że istnieje również dysplazja nabyta. Może ona powstać na skutek nadmiernej eksploatacji psa w okresie wzrostu ( dlaczego na IPO można zdawać dopiero >12 m-cy?), złego żywienia (brak odpowiednich składników), wylegiwania się na betonie lub kamieniu. Stany zapalne kości osłabiają je i ...
Dlatego też mówiąc o dysplazji należałoby się dokładnie dowiedzieć co było jej przyczyną.
I tu pytanie: kryć takim psem czy nie? Wrodzona - nie, a nabyta?
Tylko jak odróżnić obie od siebie. Czy właściciel psa powie nam prawdę? czy w ogóle ją zna?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Terriermania
Administrator
Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 4610
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 19:17, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
i jeszcze dodam, ze dysplazja HD-B uwazana jest za staw biodrowy normalny.
edit: troszku off, ale zwiazany z tematem
Są trzy sposoby oznaczania dysplazji biodrowej: liczbowy, cyfrowy, plusem i minusem. (nie spotkałam sie dotad z oznaczeniami liczbowymi czy +/-)
wolny od dysplazji (normal) 0 , A lub -,
podejrzany ale jeszcze w normie (near normal) 1 , B lub -/+,
lekka dysplazja (light) 2 , C lub + ,
średnia(moderate) 3, D lub ++ ,
ciężka (severe) 4, E lub +++,
Zgodnie z zaleceniami FCI od dnia 1 stycznia 2001 roku wprowadzone zostały nowe symbole określające stopień dysplazji biodrowej u psów:
A - wolny od dysplazji (dotychczas A-1)
B - prawie normalny (dotychczas A-2)
C - nieznaczna (lekka) dysplazja (dotychczas C-1)
D - umiarkowana (średnia) dysplazja (dotychczas C-2)
E - ciężka dysplazja (dotychczas C-3)
Ostatnio zmieniony przez Terriermania dnia Czw 9:42, 06 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
magnitudo
Moderator
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 13321
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Poznań
|
Wysłany: Śro 19:19, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Terriermania napisał: |
Jak juz napisałam mechanizm dziedziczenia dysplazji nie jest poznany i nie mozesz obarczac mnie, za to, ze szczenie z takiego miotu w wieku 15 mies bedzie mialo stwierdzona dysplazję, równiez niewłasciwe "eksploatowanie" psa moze sie do tego przyczynic. Znam psa AT, który po obojgu rodziców z HD-A ma HD- C/D. Wine maja ponosic hodowcy? Ich psy były zdrwoe. Niestety hodowla to nie jest 2+2=4. |
- dysplazja to wada budowy kości uwarunkowana genetycznie !! niewłaściwe "eksploatowanie" może pogłębić dysplazję, ale nigdy jej nie spowoduje u psa genetycznie wolnego od dysplazji!!! u psa genetycznie wolnego od dysplazji przeciążanie stawów może doprowadzić do różnych kontuzji, które co niektórzy zaliczają do dysplazji
- genetyka to nie tylko dziedziczenie bezpośrednie, dziedziczy się po przodkach
|
|
Powrót do góry |
|
|
imago
Zaangażowany
Dołączył: 16 Cze 2010
Posty: 2916
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 19:32, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Magnitudo napisał: |
Terriermania, ja kynologii uczę się cały czas i nigdy nie posiądę jej tajników , więc w takim temacie trzeba pisać precyzyjnie bo co dla jednego jest oczywiste dla innych może być wiedzą tajemną a temat utworzono po to by wszyscy mogli skorzystać |
Ja korzystam
Jeśli chodzi o temat dlaczego jedni badają, a drudzy nie jest to jest on dla mnie trudny. U niektórych ras szczególnie podatnych na wystąpienie dysplazji wprowadzono obowiązek badania. W przypadku pozostałych ras hodowca ma wybór, badać czy nie. I tutaj każdy musi sam odpowiedzieć sobie na to pytanie. Czy jeśli w rasie, którą się hoduje jest nikłe prawdopodobieństwo wystąpienia dysplazji i nie ma medycznych podstaw do przeprowadzenia badania to czy warto je przeprowadzić?
|
|
Powrót do góry |
|
|
Terriermania
Administrator
Dołączył: 28 Lut 2007
Posty: 4610
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 19:47, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
dysplazja aż w 40% potrafi zdarzyć się po psach z HD-A, do któregoś pokolenia wstecz, także z HD-A. To jest choroba poligenowa, nierzadko zdarza się po całkowicie zdrowych rodzicach.. Tak się po prostu zdarza. Dysplazję można w zasadzie tylko diagnozować, nie można jej całkiem wykluczyć. Trzeba zawsze zakładać, że może się zdarzyć.
Nie wiem, czy kiedykolwiek będzie wiedza na tyle duża, żeby można było wykluczać ją całkowicie.
Różne źródła, w zalezci też od roku uaktualnienia i opublikowańia podaja rózne przyczyny powstania dysplazji. Natomiast wiekszość z nich zgodnie jak mąż podaje, ze geny maja wpływ ok 70%, natomiast srodowisko (min zywienie i ruch) do 30% procent.
|
|
Powrót do góry |
|
|
magnitudo
Moderator
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 13321
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Poznań
|
Wysłany: Śro 19:55, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
k.p.s., moim zdaniem, te sprawy są uwarunkowane przez postęp, w innych krajach badania na dysplazję u AT są powszechne już dawno u nas było brak specjalistów, a i dzisiaj dostępni są tylko w niektórych ośrodkach można, a niektórzy muszą, robić zdjęcia u swoich weterynarzy, a zdjęcie do analizy wysyła się do specjalisty zdjęcia trzeba umieć czytać, a do tego nie każdy wet umie prawidłowo zrobić taką fotę
niestety ja nie mam zaufania do wielu wetów, którzy zwykłą kontuzję diagnozują jako dysplazję
edit
tutaj było dużo ciekawych info o dysplazji http://www.terierkowo.fora.pl/psia-ortopedia,55/poczatki-dysplazji-u-szczeniaka-a-jednak-nie,566.html
Ostatnio zmieniony przez magnitudo dnia Śro 20:40, 05 Paź 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
Ewooosiek
Zaangażowany
Dołączył: 05 Sty 2010
Posty: 3216
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Lublin
|
Wysłany: Śro 21:47, 05 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Ja tak po za tematem bym chciała wyrazic swoja radość STARE TERIERKOWO WRÓCIŁO Jak miło czytac rad na poziomie bez zbędnego dogryzania, dziekuje Wam dziewczyny za to
i Tobie k.p.s że postawiłaś mnie pod murem i nie dałaś odejść
Takie moje wtrącenie już na temat, ogólnie to powinno się darzyć do łączenia i dobrego eksterieru i zdrowia psa, ale co powinno być ważniejsze, to że ma się psa/sukę bez chorób z pełnym zgryzem, ogólnie wyglądem bardzo dobrym, ale nie wybitnym czy tam doskonałym, gdzie widząc tego psa nie masz wrażenia (w moim przypadku), że widzisz białego jamnika, albo, że jest jakiś nie proporcjonalny, czy pies, który jest wzorcowy i wchodzi praktycznie na ideał, ale ma alergię, słaba odporność czy coś tam przekazywanego genetycznie??
Które wady i zalety w jakiej powinny być proporcji?? Co powinno sugerować przyszłemu hodowcy tak ta suka/pies jest dobry do hodowli, bo nie oszukujmy się budowlankę i reproduktora ( z mojej wiedzy) można w końcu wyjeździć??
(dla nie wtajemniczonych ja nic z hodowlą nie mam wspólnego, jestem totalnym laikiem i być może coś jest oczywiste a ja tego nie wiem)
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|