Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Sirion
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 3989
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: ŁÓDŹ
|
Wysłany: Pon 22:45, 04 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Wind, bała się faceta
Ja też idę z TZtem drugi raz na Awatar. Ponownie do Imaxu, bo najbliżej. 15 minut spacerkiem. I u nas w Łodzi jest najnowoczesniejszy Imax w Polsce i Środkowej Europie. Jedyny cyfrowy.
A wiecie, bilety w międzyczasie zdrożały ....
Ja przy lekkiej biegunce daję psom smectę, zawsze mam zapas w domu, a w cięższych przypadkach reasec, ale to jest na receptę. Odpukać od pewnego czasu niepotrzebne. Codziennie dostają po kolacji kawałek suszonego żwacza i trawienie mają OK.
A mnie boli cała anatomia (z wyjatkiem nóg) po wczorajszym wyjściu na biegówki. W sumie byłam drugi raz w życiu. Pierwszy był ponad 10 lat temu. Dziwne, najbardziej bolą mnie mięśnie w szyi
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Wind
Weteran
Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 4429
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon 22:51, 04 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Sirion, wiemy wiemy ... gdyby nie taka zima to chyba przyjechalibysmy na film do Lodzi Na forach czytalam, ze wszyscy bardzo zachwalaja ten Wasz cyfrowy IMAX
miesnie szyi? Hmmm ... stawialabym na miesnie posladkow, ale szyi? Czy Ty aby oby napewno na biegowkach cwiczylas
|
|
Powrót do góry |
|
|
coztego
Gość
|
Wysłany: Pon 22:55, 04 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Sirion napisał: |
A mnie boli cała anatomia (z wyjatkiem nóg) po wczorajszym wyjściu na biegówki. W sumie byłam drugi raz w życiu. Pierwszy był ponad 10 lat temu. Dziwne, najbardziej bolą mnie mięśnie w szyi |
Dowód na to, że biegówki to sport ogólnorozwojowy
Ali dziewczyny słusznie piszą, głodówka to podstawa przy takich chorobach. Niech Deryśko szybko wraca do formy, szkoda zimy
Idę spać, nieprzytomna jestem po tych nocnych rzygowinach
|
|
Powrót do góry |
|
|
Sirion
Weteran
Dołączył: 15 Lut 2007
Posty: 3989
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: ŁÓDŹ
|
Wysłany: Pon 23:00, 04 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
W dolnych partiach nic nie czuję, bo ja bardzo dużo chodzę i nogi mam raczej mocne, ale góra ...... Ta szyja to chyba od ogólnego zesztywnienia, prób patrzenia na narty i do przodu i trzymania głowy w takiej pozycji, aby mi czapeczka nie zjechała na oczy, a bryle nie spadły z nosa....
|
|
Powrót do góry |
|
|
magnitudo
Moderator
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 13321
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pon 23:03, 04 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
coś ostatnio dużo biegunek i pawi u milusińskich może to jakaś wirusówka trzymam
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Pon 23:27, 04 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Dałam jeść, bo bidusiowi kiszki marsza grały. Jeżeli mu nie przejdzie, to jutro ścisła głodówka.
Wind, wyślę Ci rozmiarówkę tych butów na maila, zobaczysz czy XS nie będą za duże dla Pluszynki. Ja mierzyłam w taki sposób, że zmoczyłam Deryśkowi łapki i postawiłam go na kartce papieru, aby chwilę postał i woda wsiąkła w papier. Później obrysowałam mokre ślady i dopasowałam do podeszwy
Sirion, takie bóle to fraszka, każdemu tylko takich życzę, będących konsekwencją mega przyjemności
Dziękuję za kciuki i życzenia zdrówka dla Deryśka
|
|
Powrót do góry |
|
|
Talviszon
Administrator
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 4153
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: spod Wrocławia
|
Wysłany: Pon 23:27, 04 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Sirion napisał: | Ta szyja to chyba od ogólnego zesztywnienia, prób patrzenia na narty i do przodu i trzymania głowy w takiej pozycji, aby mi czapeczka nie zjechała na oczy, a bryle nie spadły z nosa.... |
Możliwe, że też od wielokrotnie powtarzanego podnoszenia całych ramion z kijkami
Ja byłam wczoraj na zimowym bieganiu, ale nie na nartach, tylko normalnie na nogach Fajnie było. Śnieg, jasno, czołówki nie trzeba było brać Dzisiaj byłam, ale trochę krócej, jutro wieczorkiem znów idę na dłużej, a pojutrze mamy normalny trening na sali - wreszcie... po przerwie świątecznej
|
|
Powrót do góry |
|
|
konala
zbanowany
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 1270
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Stolica Mazur
|
Wysłany: Wto 0:17, 05 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Ali , ja takie historie przerabiałam ze swoim psiakiem w ubiegłym roku.
Szkoda, że pokarmiłaś bidulka.
Dziewczyny słusznie piszą przede wszystkim głodówka bez odkładania na później. Węgiel rzeczywiście wet mi odradzał.
Najlepiej jeśli masz pod ręką Laremid, czy Loperamid, a jeśli to nie pomoże to Nifuroksazyd. Przy tym daję też któryś z preparatów z pałeczkami kwasu mlekowego np. Lacidofil, Lakcid. Podaję, ażeby ta właściwa flora zwalczała chorobotwórczą. Na wymioty podaje się któryś z leków hamujących ośrodek wymiotny ( są to leki na receptę). Ostatnio wystarczyło podać jedną tabl. Torecanu i wymioty ustąpiły. Karmel miał podobne do Derylka objawy i wydaje mi się, że to wirusówka.
Nie można dopuścić do nadmiernego odwodnienia ( nadmiernego zachwiania gospodarki elektrolitowej). Potem zostają już tylko kroplówki. Trzymam kciuki za zdrowie Derylka i reszty chorującego towarzystwa.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Czarna
Weteran
Dołączył: 14 Sty 2008
Posty: 12160
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Wto 0:41, 05 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Magi wszystko jest możliwe, nawet samoistne "naprawienie ogonka" bo temu maluchowi to chyba całe terierkowo podwójne serdeczne fluidy przesyła, ja mu kibicuję z całego serducha!
Ali trzymam za Deryla, toż to weszterier, do radę marnej wirusówce Tylko serce boli jak pies prosi jeść, a człowiek musi wprowadzić dietę
|
|
Powrót do góry |
|
|
Talviszon
Administrator
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 4153
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: spod Wrocławia
|
Wysłany: Wto 0:42, 05 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Wygląda na to, że Bestia już wyszła z tego... Już od kilku dni ma kupy normalne. I w sumie też wygląda mi to na jakieś wirusowe sprawy Diabli wiedzą skąd... może przez to świąteczne wiosenne ocieplenie? Ale może te mrozy teraz to cholerstwo wytłuką
A nifuroksazyd jest w standardowym wyposażeniu apteczki u nas, jakiś czas temu sama się nim leczyłam i faktycznie szybko postawił mnie na nogi, podobnie Ailę, jak miała rozstrój żołądka przez połknięcie kawałka gumowej zabawki.
Dziękuję za wszystkie informacje o środkach, jakie można podać piesowi, no i kciuki za Derylka i wszystkie inne chorujące psiny
A jeśli idzie o głodówkę, to nasza wetka ostatnio Aili dała taki proszek co się go dosypuje do miski z wodą. Proszek zawiera m.in. glukozę i elektrolity i pełni role takiej doustnej (dopaszcznej) kroplówki. Proszek nazywa się NUTRISAL.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Wto 3:05, 05 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Po jednej tabletce Deryśkowi się zdecydowanie poprawiło. Wprawdzie wyciągnął mnie na dwór, tam się poskładał, ale nic nie zrobił. W zdecydowanie lepszym humorze wrócił do domu, wyciągnął nawet zabawkę i chwilę pobawił się z Andrzejem. Tylko pić nie chciał za nic na świecie.
Jak się teraz obudzi to dam mu łyżeczką trochę wody do buzi, wyjdziemy jeszcze na wszelki wypadek. No i dostanie drugą tabletkę Nifuroksazydu niezależnie czy coś zrobi czy nie.
Jeżeli będą kłopoty, to po południu pojedziemy do weta, chociaż jutro "naszego" weta nie będzie.
Dziękuję za wszystkie cenne rady i życzenia zdrówka dla Smoka
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Wto 7:47, 05 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Heyka
Kawusia
Herbatusia
Melduję posłusznie, że to ja wywlokłam Smoka na dwór, bo Smok spał i ani myślał wychodzić. Ale life is brutal...
Deryśko nie poskładał się na spacerku, za to szalał w butkach. Czasami udawało mi się go utemperować i zwolnić tempo, ale nie udało mi się go odwieść od grzebania wszystkimi czterema butami po każdym siku i pomiędzy
Dałam mu teraz drugą pastylę i idziemy spać. Zobaczymy co dzień przyniesie
A propos dnia - miłego wtorku, Kochani
|
|
Powrót do góry |
|
|
konala
zbanowany
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 1270
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Stolica Mazur
|
Wysłany: Wto 7:57, 05 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Ali jeśli nifuroksazyd pomaga to OK. Po nim zatrzyma wydalanie i nie żałuj mu głodówki nadal. Wody nie chce pić, organizm zabezpiecza się przed wymiotami- nie zmuszaj. Kup w aptece Lakcid forte i mu podaj rozcieńczony wodą 3 x dziennie , a szybko wróci wszystko do normy (niezależnie od podawania nifurksazydu i po jego zaprzestaniu przez jakiś czas jeszcze).
|
|
Powrót do góry |
|
|
konala
zbanowany
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 1270
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Stolica Mazur
|
Wysłany: Wto 8:00, 05 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Dzięki za kawusię
Miłego wtorku.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Gość
|
Wysłany: Wto 8:25, 05 Sty 2010 Temat postu: |
|
|
Mam w lodówce Lacidofil w kapsułkach, właśnie wsadziłam do dzioba jedną. Paszczur na podusi, zakopany w kołderkę, spokojny. I oby tak dalej
Z piciem dałam mu spokój, też pomyślałam, że jak wypije, to może mieć sensacje. Miseczka z wodą stoi koło łóżka, druga w kuchni - będzie chciał to się napije do woli. A w dzień będziemy kombinować, jeżeli pić nie będzie.
Konala - dzięki
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|