Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
carolinascotties
Dołączył: 22 Lip 2007
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pią 12:26, 23 Kwi 2010 Temat postu: RON w typie Teriera-w opolskim schronie-PADACZKA-szukamy DT |
|
|
Ron trafił do opolskiego schroniska kilka miesięcy temu.
Od samego początku pobyt w schronisku był dla niego bardzo stresujący.
Ron bardzo przeżywał zamknięcie w kojcu, denerwowała go obecność tak wielu psów i właściwie Ron miał jedno marzenie - wydostać się z tego okropnego miejsca.
Puszczony luzem po terenie schroniska zawsze kręcił się blisko wyjścia, czekając na okazję aż furtka otworzy się i pozwoli mu cieszyć się wolnością.
Któregoś dnia pojawił się wreszcie ktoś, komu Ron zapadł w serce i zabrał naszego terierka do domu.
Szczęście nie trwało długo... Ron wrócił z adopcji, bo jego nowy pan nie był w stanie wygrać z instynktem psiaka.
Ron po prostu próbował gonić wszystko co się ruszało .
I rzeczywiście tak jest: przejeżdżający pociąg czy samochód, uciekający kot - to dla Rona cel, który należy gonić i za wszelką cenę złapać.
Spacer z Ronem wygląda tak, że Ron pędzi przed siebie bez większego celu, niemal poddusza sie na smyczy i nie ma nawet czasu załatwić się porządnie.
Jest bardzo podatny na stres, dość nerwowy (nie mam na myśli, że agresywny), jeśli nawet nie "znerwicowany".
Jakby tego dramatu było mało, Ron cierpi na padaczkę.
Pierwszy atak pracownicy zaobserwowali w okolicach września. Od tamtej pory dostaje luminal i clanozepam - do lutego bylo dobrze.
w lutym Ron miał 3 silne ataki w ciągu jednego dnia... Został na kilka dni przeniesiony do ciepłego kojca, bo ledwo trzymał się na nogach i był bardzo otępiały po zwiększonej dawce leków i wyczerpany atakami. Powoli dochodzi do siebie, ale wciąż jest "nieswój".
Nie trzeba pisać jak bardzo niebezpieczne są ataki same w sobie.
W schronisku, mimo troski i zaangażowania pracowników, nikt nie jest w stanie doglądać Rona wystarczająco często.
Jeśli Ron będzie miał kolejny atak i straci przytomność leżąc na betonie...
poza tym - co NAJWAZNIEJSZE -
WETERYNARZ OZNAJMIL,ŻE JEŚLI TAK SILNY ATAK ZNÓW SIĘ POWTÓRZY - RON ZSTANIE UŚPIONY!!!
Ronowi naprawdę pilnie potrzebny jest dom tymczasowy.
Musi być pod troskliwą opieką. Musi być bezpieczny.
Trzeba go uważnie obserowować, aby dobrać odpowiednie dawki leków. To wszystko w schronisku jest niemożliwe. Ratunkiem dla niego jest tymczas, a najlepiej od razu dom stały, lecz nie wiem czy takie marzenia sie spełniają....
kontakt w sprawie Rona:
tel. 664 332 220
lub mail: [link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
carolinascotties
Dołączył: 22 Lip 2007
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pią 12:30, 23 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
zdjęcia RONA
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Uploaded with [link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
|
carolinascotties
Dołączył: 22 Lip 2007
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob 17:43, 24 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
deklaruję 20 zl miesięcznie -
przenoszę deklarację z Dudka[*]
|
|
Powrót do góry |
|
|
carolinascotties
Dołączył: 22 Lip 2007
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Czw 11:09, 29 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
mamy z dogo kolejne 10 zl. deklaracji
|
|
Powrót do góry |
|
|
korkowa
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Pią 10:16, 30 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
A ile potrzeba?
Macie go gdzie wyciągnąc?
Ile on może mieć lat?
|
|
Powrót do góry |
|
|
carolinascotties
Dołączył: 22 Lip 2007
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Pią 10:58, 30 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Ron ma okolo 4 lat,
jest bardzo male zainteresowanie jego watkiem i ciezko z deklaracjami...sa dwie deklaracje i to wszystko...
W tej chwili nie mamy zarezerwowanego miejsca - bo nie wiadomo jak dlugo bedzie trwac zbiorka - i czy w ogole uda sie nazbierac tyle, zeby mogl trafic do hotelu
|
|
Powrót do góry |
|
|
korkowa
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów
Skąd: Sosnowiec
|
Wysłany: Pią 15:41, 30 Kwi 2010 Temat postu: |
|
|
Tyle, że on nie może trafić do hotelu takiego z zewnątrz, on potrzebuje leczenia.
W Mielcu hotel kosztuje 15 zł za dobę+karma, zapytaj też RenatyS czy nie ma wolnego miejsca, warto też jamora- chociaż, on pewnie przepełniony, bo zanim zaczniemy zbiórkę, trzeba coś znaleźć, a najlepiej zwykły domowy DT.
|
|
Powrót do góry |
|
|
pietrucha204
Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 66
Przeczytał: 0 tematów
|
Wysłany: Śro 8:14, 05 Maj 2010 Temat postu: |
|
|
no u Jamora to kojec raczej by dostał - jest tam teraz kolejna bida z naszego nieszczęsnego schronu ... a jak dziewczyny z terierkowa z kasą? jesli wszystkie by się zgodziły to jest 580 zł na moim koncie czyli na ponad miesiąc. czekam na decyzje ciągle. szkoda żeby ta kasa na koncie leżała skoro jest ciągle potrzebna gdzie indziej. aha ja wyjeżdżam 08-13 maja to zaś się opóźnią ewentualne przelewy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|